Kate tries to

Próbuję różnych rzeczy: ćwiczeń, gotowania, przeróbek, etc. Nic ekstremalnego, zwykła codzienność...

muzycznie

  • sobota, 14 marca 2015
    • she tries to: New Hope soundtrack

      Gwiezdne wojny soundtrack coverGeoge Lucas początkowo planował w Gwiezdnych wojnach wykorzystać klasyczne kawałki z filmowej muzyki lat czterdziestych. Jednak za namową kolegi, Stevena Spielberga zdecydował się zatrudnić Johna Williamsa. Oczywistym powodem był świeży sukces Szczęk i to, że Williams potrafił stworzyć klasycznie brzmiącą muzykę do nieklasycznych a wręcz nietypowych scenerii czy wydarzeń. W ten oto sposób John Williams przywrócił muzyce filmowej rozmach i skalę orkiestry.

      W soundtracku słyszymy kilka powtarzających się motywów: wielki i heroiczny główny temat to motyw Luka. Leia dostała melodię bardziej romantyczną, godną baśniowej księżniczki, którą wszak była. Trzeci powtarzający się temat, który został z nami na dłużej to motyw Bena Kenobi znany także jako temat Mocy, który niezwykle zapada w pamięć w początku Binary Sunset, które jest tłem do sceny na Tatooine, gdy Luke rozważa swoją przyszłość podziwiając zachód dwóch słońc.

      Główny motyw Gwiezdnych wojen jest tak ikoniczny i rozpoznawalny, że pewnie mało kto na świecie nie słyszał go choć raz w życiu. Zaczyna się od fanfar by następnie przejść do wielkich wolniejszych a przez to bardziej majestatycznych dźwięków, które zapowiadają nam heroiczną opowieść. W środkowej części mamy bardziej melodyjny fragment by po chwili znów wrócić do wielkich dźwięków.

      Dokładne przesłuchanie ścieżki dźwiękowej sprawiło, że zakochałam się w drugim najlepiej rozpoznawalnym motywie z Nowej nadziei: Binary Sunset. Pamiętam, że właśnie ta melodia przy pierwszym oglądaniu filmu była dla mnie kwintesencją jego starości. Wydawała mi się nieco nostalgiczna a jednocześnie niosąca w sobie wizje zmiany i potencjalnej przygody z nutką beznadziejności - wszystko są to raczej ślady całej sceny a nie tylko muzyki ale takie właśnie było moje pierwsze odczucie przy poznaniu Star Wars.

      Trzeci motyw, na który zwróciłam uwagę to Imperial Motif, którego oczywiście nie należy mylić z Marszem imperialnym. Trylogia Gwiezdnych wojen jest dla mnie tak bardzo całością, że dopiero analizując różne jej elementy uświadamiam sobie, że pewnych rzeczy w pierwszym filmie nie było. To właśnie Imperial Motif był początkowo tematem Vadera i Imperium. Nie był jednak tak imponujący jak Marsz lecz mimo to zawiera kilka fragmentów będących rytmicznie czy dźwiękowo jego zalążkiem.

      Na koniec pozostaje tylko wspomnieć o całkiem zabawnym Jawa theme (The Little People Work), które idealnie opisuje sytuację w której ktoś coś knuje (shenanigans). I oczywiście nie zapomniałam o piosence z kantyny, która jest kwintesencją zabawy jaką jest oglądanie tego niezwykłego świata - jednak ona jest tak zupełnie inna od pozostałych ścieżek w soundtracku że aż „nie pasuje".

      Gwiezdne Wojny longplay

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      kate_mac
      Czas publikacji:
      sobota, 14 marca 2015 21:41
  • czwartek, 12 marca 2015
  • niedziela, 08 marca 2015
    • she tries to: Jaws soundtrack

      John Williams, JawsMuzyka do filmu Szczęki Stevena Spilberga była już drugą kolaboracją Johna Williamsa z reżyserem i spektakularnym początkiem wieloletniej współpracy. W 1975 roku Williams i jego soundtrack byli laureatami wielu nagród filmowych (Oskar, Złoty glob, BAFTA, Grammy) a sama płyta stała się pierwszym muzyczno-filmowym bestsellerem lat siedemdziesiątych, który nie zawierał tematu miłosnego.

      Punktem centralnym całego soundtracku jest jak zazwyczaj główny temat - bardzo prosty, opierający się na dwóch powtarzalnych dźwiękach motyw mający kojarzyć się ze zbliżającym  niebezpieczeństwem.

      Main Title zaczyna się tak dyskretnie, cicho i spokojnie ale bardzo złowieszczo. Nie wiem, w którym momencie filmu pojawia się on po raz pierwszy ale jeżeli film się od niego zaczyna to musi to robić fajne wrażenie, szczególnie w kinie. Bardzo podoba mi się też realizacja tematu w Into the Estuary, które pierwotnie nie znalazło się na płycie. 

      Przyznam się, że nie oglądałam filmu i raczej nie zamierzam tego robić, nie lubię się bać. Muzyka początkowo niespecjalnie przypadła mi do gustu. Jest bardzo filmowa i charakterystyczna dla lat siedemdziesiątych i samego Johna Williamsa. Lubię czasami i taki typ ale zazwyczaj związane jest to z moją sympatią do filmu. Gdy się już wystarczająco wsłuchałam w temat przewodni zaczęła mi się nawet podobać jego prostota. 

      Generalnie muzyka z tego filmu jest inkoniczna. Nawet nie znając zupełnie filmu i nie kojarząc z nim tej muzyki rozpoznałam główny motyw. Przez lata dwudzwiękowy motyw zbliżającego się niebezpieczeństwa był tak często wykorzystywany, że sam w sobie stał się synonimem grozy i chętnie jest wykorzystywany w wielu nowych projektach, często komediowych.

      cover cover

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „she tries to: Jaws soundtrack”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      kate_mac
      Czas publikacji:
      niedziela, 08 marca 2015 09:57
  • sobota, 07 marca 2015

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny

stat4u

Opcje Bloxa