Kate tries to

Próbuję różnych rzeczy: ćwiczeń, gotowania, przeróbek, etc. Nic ekstremalnego, zwykła codzienność...

Wpisy

  • piątek, 06 maja 2016
    • Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, reż. Anthony Russo, Joe Russo [2016]

      Ze wszystkich filmów Marvela największą przyjemność sprawił mi drugi Kapitan Ameryka. Pierwszy był ok, w połowie świetny w połowie meh ale zrobił to co trzeba czyli pokazał Kapitana Amerykę... AMERYKĘ w przystępny sposób podkreślając jego patriotyzm ale niekoniecznie jako przywiązanie do najwspanialszego kraju na świecie lecz bardziej jako wyznawane wartości i preferowane cechy charakteru. Dzięki temu drugi film mógł pokazać tego samego bohatera, z tymi samymi wartościami ale nieufnego w stosunku najwspanialszego kraju na świecie. Szacun.

      Oczywiście muszę wspomnieć, że to co najbardziej podobało mi się w drugim Kapitanie to oczywiście klimat thrillera politycznego w stylu lat siedemdziesiątych (bardzo charakterystycznego dla Roberta Redforda). Trzeci Kapitan pochodzi od tych samych reżyserów i liczę na tą samą jakość jednocześnie oczekując czegoś innego lecz dalej charakterystycznego.

      Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, reż. Anthony Russo, Joe Russo [2016]

      Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów, reż. Anthony Russo, Joe Russo
      wyst.: Chris Evans, Robert Downey Jr., Scarlett Johansson, Sebastian Stan, Anthony Mackie, Emily VanCamp, Don Cheadle, Jeremy Renner

      Tytuł oryginału: Captain America: Civil War
      Data premiery: 6 maja 2016 (Polska)
      Studio: Disney, Marvel Entertainment
      Dystrybucja w Polsce: Disney

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      kate_mac
      Czas publikacji:
      piątek, 06 maja 2016 17:13
  • czwartek, 05 maja 2016
    • she tries to: Miedzianka. Historia znikania

      Filip Springer, Miedzianka. Historia znikaniaLubię czasami sobie przeczytać jakiś reportaż. Najchętniej wybieram te o miejscach. Ostatnio została wydana Księga zachwytów Filipa Springera i ją kupiłam w ciemno, nie zaglądając nawet do środka. W zeszłym roku planowałam przeczytać 13 pięter ale jakoś tak rok zleciała a do książki się nie dobrałam. Widziałam też jeszcze Źle urodzone i to jest coś co by mnie zachwyciło ale, że książka raczej z tych droższych to na impulsywny zakup się nie nadaje - przeniosłam ją na listę życzeń świątecznych.

      Co wszystkie te wspomniane książki mają ze sobą wspólnego? Ano autora, Filipa Springera, który napisał także Miedziankę, książkę o której dzisiaj wspominam. Jest to kolejne wydanie reportażu o znikającej miejscowości - w najprostszym ujęciu powiedziałabym, że są to dzieje Miedzianki. Nie jest to jednak tylko rys historyczny z ujęciem najważniejszych i najbogatszych mieszkańców miejscowości. Jakaś wielka historia.

      Wprost przeciwnie, decydując się na formę reportażu autor pozwolił sobie opisywać dzieje Miedzianki z punktu widzenia jej mieszkańców. Kolejne zawirowania losu i tragiczne wydarzenia opisywane są pod kątem konsekwencji jakie miały dla zwykłych mieszkańców. W wielu miejscach są to prawdopodobne lecz dalej tylko hipotetyczne przeżycia co nie zmienia jednak faktu, że pozwalają w przystępny  interesujący sposób zapoznać się z historią miejscowości.

      Filip Springer, Miedzianka. Historia znikania Filip Springer, Miedzianka. Historia znikania

      Skala ocen: daruj sobie, pożycz, postaw na półce.

      Jeżeli nie czytasz literatury faktu to sobie daruj - wszak jest ku temu nieczytaniu jakiś powód. Jeżeli czytasz reportaże to spróbuj i ten, pożycz, podejrzyj, przekonaj się sam czy warto. Jeżeli lubisz historie o miejscach zapomnianych, jeżeli lubisz dzieje małych miejscowości, jeżeli ciekawi cię swoiste fatum jakie zdaje się wisieć nad Miedzianką to kup, nie pożałujesz.

      Filip Springer | Miedzianka. Historia znikania | Strona 100

      Książka jest wydana bardzo standardowo w serii reportaży wydawnictwa Czarnego. Nie jest zbyt gruba, ma nie za wiele stron, jest ładnie złożona - nic oryginalnego ale też nic poniżej normy. Reportaże czarnego są wydawane w podobnej szacie graficznej i formacie dzięki czemu naprawdę ładnie wyglądają na półce. Choć przyznać muszę, że bardziej podoba mi się szata graficzna serii amerykańskiej - i to pod względem kolorystyki, faktury okładki, cy liternictwa w tytule.

      Filip Springer, Miedzianka. Historia znikania Filip Springer, Miedzianka. Historia znikania

      Moja nie-całkiem-recenzja lecz bardziej opinia

      Książkę czyta się bardzo fajnie. Ma układ mniej więcej chronologiczny i w przypadku każdej epoki z dziejów miasteczka poznajemy nieco lepiej jednego z mieszkańców po to aby poprzez jego losy i jego oczami oglądać zmiany w miasteczku i wydarzenia na świecie. Pozwala nam to faktycznie zainteresować się dziejami miejsca.

      Czytając bardzo często dostawaliśmy od autora przypomnienie, że nad miejscowością wisi jakieś fatum, które nie pozwala jej rozwijać się i ewoluować płynnie lecz co jakiś czas mieszkańcy zmuszani są do podnoszenia się dosłownie z poziomu gruntu. A to jakiś pożar, a to wojna, a to zanik górnictwa... Spora część kataklizmów wiąże się z początkową górniczą historią miasteczka - niekontrolowane wydobycie a potem jego zanik i zupełne opuszczenie szybów kopalnianych spowodowało, że ziemia pod Miedzianką nie jest zbyt pewnym gruntem.

      I na koniec coś czego mi brakowało. Ciekawym dodatkiem byłyby materiały graficzne: mapy, zdjęcia, rekonstrukcje. I to nie trzy czy cztery ale umieszczone regularnie w tekście. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju plany i mapy, pomagają mi wyobrazić sobie miejsce. Fajnie byłoby więc obserwować Miedziankę także w ten sposób.

      Filip Springer, Miedzianka. Historia znikania Filip Springer, Miedzianka. Historia znikania

      zapowiedź | opinia o książce | Filip Springer | Wydawnictwo Czarne

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      kate_mac
      Czas publikacji:
      czwartek, 05 maja 2016 17:38
  • środa, 04 maja 2016
    • Wsiąść do pociągu: Europa (Rebel)

      W końcu miałam czas przyjrzeć się bliżej Wsiąść do pociągu: Europa. A to sprawiło, że zachciało mi się wyszukiwać inne mapy a to zaś prowadzi do zastanowienia się nad ewentualną polską mapą... I tu mam dylemat. Czy powinna być to mapa aktualnych połączeń? Jakie miejscowości powinny z niej wylecieć? Szeregujemy je pod kątem ważności czy może ergonomii na planszy? A może lepiej zrobić Wsiąść do pociągu: PRL - liczba połączeń klejowych była wtedy zdecydowanie większa, samo podróżowanie miało różne dziwne smaczki ale czy te fakty miałby znaczenie dla gry typu Wsiąść do pociągu?

      Na razie jestem na etapie - "w sumie wystarczyłaby mapa PKP Intercity", no może z małymi modyfikacjami czy dodatkami aby zapewnić graczom alternatywne drogi do realizacji biletów. Rzecz dalej w fazie przemyśleń.

      Wsiąść do pociagu: Europa

      Wsiąść do pociągu: Europa to druga część niezmiernie popularnej serii o wielkiej, kolejowej przygodzie. Gracze zbierają karty przedstawiające wagony i używają ich by budować dworce, pokonywać tunele, wsiadać na promy i zajmować trasy kolejowe jak Europa długa i szeroka.


      Wsiąść do pociągu: Europa, Alan R. Moon

      plansza, pionki wagoników, pionki dworców, bilety, karty wagoników | Rebel | 2-5 graczy | 8+

      Cechy zabawy: średnia losowość i średnia interakcja, planowanie i strategia

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      kate_mac
      Czas publikacji:
      środa, 04 maja 2016 17:31
  • poniedziałek, 02 maja 2016
  • sobota, 30 kwietnia 2016
    • Bookcover crush: Girl on The Train

      okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.comW związku z tym, że wreszcie skończyłam Dziewczynę z pociągu w tym miesiącu moją okładkową miłością będzie prezentowe wydanie oryginalnej, brytyjskiej wersji tego tytułu. Uwielbiam to, że klasyczne opowieści dostają nową szatę graficzna i jakieś designerskie okładki ale często brak mi w tych seriach nowych tytułów. Owszem niektóre okładki nowych książek są fajne a nawet fantastyczne ale tak naprawdę z okładką trudno trafić.

      Z tego co mi się udało ustalić jest to specjalna edycja, na wyłączność dla sieci księgarni Waterstones. Nic więcej o wydawcy ani wydaniu nie wiem. Samo Waterstones tak pisze:

      Some books beg to be touched. You see their covers and just have to pick them up. The Waterstones special edition of The Girl on The Train, the outright thriller of the year, is just that kind of book. Mono-chromatic, with a bold and intelligent design, it even has perfectly apt red-edged pages. Sleek and 60’s chic, this is a book to treasure.

      An exclusive gift edition of the thriller of the year. A hardback, replete with a beguiling new design, foil packaging, top and tail binding, a placeholder ribbon and sprayed red edges.


      Zasadniczo znam dwie okładki do Dziewczyny, jest ich oczywiście więcej ale te dwie anglosaskie są najpowszechniejsze w internecie. Pierwsza, wykorzystana także na polskim rynku to okładka brytyjska, przedstawia mgnący przed oczami pociąg i rozmazany lekko tytuł. Druga to ta amerykańska, również rozmazana, zielonkawo niebieska z literami jakby przesuniętymi, tworzącymi w pionie dwie linie - jak tory. W tej pierwszej podoba mi się czerwony swojski pociąg ta druga zdaje się mieć więcej sensu.

      Dodatkowo amerykańskie wydanie w twardej okładce ma obwolutę a pod nią skrywa się bardzo prosta okładka, zobacz zresztą sama. To wydanie amerykańskie chyba bardziej mi odpowiada. Tytułowa dziewczyna jest w pociągu a to co obserwuje znajduje się poza nim i my patrzymy jej oczami więc okładka pokazująca krajobraz za oknem zdaje się mieć dla mnie więcej sensu.

      okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com

      Wracając jednak do tematu. Uwielbiam okładki wydawnictwa Penguin i ta tutaj bardzo mi się z tym skojarzyła. Tory nie miały aż tak wielkiego znaczenia w tej historii ale faktycznie biorąc pod uwagę tytuł zdają się być najsensowniejszym prostym rozwiązaniem. Z daleka wyglądają bardziej jak robaczki - dżdżownice. W największym stopniu jednak moją uwagę przykuło to, że tory są srebrne, błyszczące - taka sroka ze mnie.

      Okładkę zaprojektowała ta sama osoba, która była odpowiedzialna za oryginalną brytyjską okładkę (tą z czerwonym pociągiem). Jest to czarna okładka o fakturze materiału z srebrnymi meandrami torów. W białym, dziennym świetle tory będą błyszczeć srebrno-biało a przy sztucznym, żółty świetle zyskają złoty wygląd tak bardziej w stylu art deco.

      To specjalne wydanie ma oczywiście twardą okładkę, wstążeczkę służącą jako zakładka a także jaskrawo-czerwone brzegi stron. To ostatnie to jest coś co chyba najmniej mnie przekonuje. Jeśli już to wolałabym chyba czarne albo ciemnobrązowe. Nie ma w tej książce nic co kojarzyłoby mi się z pomarańczowawą czerwienią...

      okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com

      Czy chciałabym mieć? Niekoniecznie. Jeżeli już to raczej tylko dla okładki. Książka była świetna ale nie nadaje się do ponownego czytania a książki w moim regale mają sens i cel. Po pierwsze staram się aby były tam tylko te które czytałam. Po drugie tylko te które mi się podobały i do których z chęcią wróciłabym. Jeżeli jednak organizowałabym sobie pokazową biblioteczkę to wydanie na pewno by się w niej znalazło.

      okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com okładka miesiąca | Girl on the train | www.waterstones.com

      Wszystkie zdjęcia w tej notce są cudzą własnością. Każde z nich linkuje do miejsca, w którym je znalazłam. Szczególnie polecam filmik The Girl on the Train by Paula Hawkins autorstwa Books Covered


      zapowiedź | opinia o książce | okładka | Yay or Nay | zapowiedz filmu (7.10 ma być film)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      kate_mac
      Czas publikacji:
      sobota, 30 kwietnia 2016 17:29

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny

stat4u

Opcje Bloxa