Kate tries to

Próbuję różnych rzeczy: ćwiczeń, gotowania, przeróbek, etc. Nic ekstremalnego, zwykła codzienność...

Wpis

wtorek, 19 lipca 2016

Yay or nay: Daredevil, sezon 1

Yay or nay: Daredevil

Marvel jest solidnym graczem na rynku fabuł komiksowych, wielokrotnie potwierdzony MVP. Byłam zainteresowana Daredevilem ale nie oczekiwałam, że mnie zachwyci. Zachwycił więc na Jesicę Jones czekałam z niecierpliwością i ta to dopiero mnie zachwyciła. Sprawiła jednak, że niespecjalnie miałam ochotę powrócić do Daredevila mimo iż był dla mnie wielkim YAY. Niedługo Luke Cage pora więc nadrobić zaległości. Zaczęłam od rewizyty serii pierwszej i przedstawiam listę pięciu najlepszych rzeczy w serialu i pięciu rzeczy najgorszych.

Daredevil - 5 rzeczy, które spodobały mi się

Yay or nay: Daredevil Charlie Cox. Początkowo jest tylko lekko interesujący. Gdy poznajemy Claire staje się bardziej atrakcyjny. Z każdą kolejną bijatyką jego nieustępliwość imponuje coraz bardziej. Na koniec zaś zupełnie nie miałam się ochoty rozstać z tym bohaterem i jest to zdecydowanie zasługa aktora. Ponadprzeciętny talent a w porównaniu do większości tej obsady wprost genialny.
Yay or nay: Daredevil Marvel Cinematic Univerce. Od pierwszego odcinka mamy pewność, że serial jest częścią MCU. Jednocześnie w żadnym momencie nie wali się nas tą informacją po głowie. Nikt nie wspomina Hulka czy Thora a wszystko co się wydarzyło jest częścią codzienności i jako takie nie wymaga wyjaśniania. Wszyscy wiedzą o co chodzi, widzowie też.
Yay or nay: Daredevil Claire Temple. Pielęgniarka okazała się idealnym dodatkiem i tylko szkoda, że tak szybko zniknęła. Rosario Dawson idealnie odtwarza tą rolę i przy utalentowanej aktorce Charlie Cox jest jeszcze bardziej charyzmatyczny. Dodatkowo ta postać dodaje romantyzmu Daredevilowej stronie serialu. Kingpin ma wszak swoją Vanessę i ich sceny są sexy.
Yay or nay: Daredevil Scena w holu. Jedna z najbardziej niezapomnianych scen w serialu, która pozornie jest sceną akcji w praktyce okazuje się być bardzo ważną ilustracją charakteru Matta Murdocka i samego serialu. Bohater wkracza na scenę sponiewierany, daje mistrzowski pokaz mimo iż ledwo trzyma się na nogach a na koniec zwycięsko wynosi ofiarę.
Yay or nay: Daredevil Czołówka. W czasach gdy serialowe czołówki są coraz krótsze i widzowie zupełnie nie mają ochoty tracić na nie czasu zdarzają się seriale któe na tym polu osiągają mistrzostwo. Wizualnie jest atrakcyjna ale to muzyka tworzy niezwykły klimat i sprawia, że czołówka jest niezapomniana. Słysząc już pierwsze dźwięki wiesz, że czeka na ciebie coś niepokojąco niezwykłego.

Daredevil - 5 rzeczy, które mnie rozczarowały

Yay or nay: Daredevil Brutalność. To jest jeden z wyznaczników tego serialu. Jego brutalność jest bardzo realna i zdecydowanie nie komiksowa. W każdej bójce Matt poważnie obrywa i ciężko na to patrzeć. Skala i mnogość brutalności może odstręczać niektórych widzów bo serial wystawia za linię nie jeden palec ale całą nogę. Dla mnie najtrudniejsza była scena dekapitacji.
Yay or nay: Daredevil Niespektakularny wygląd. Serial wygląda tanio. Z całą pewnością jest tanio zrealizowany, budżet musiał być racjonalnie mały aby Netflix mógł go zrealizować i to widać. W miarę upływu czasu i odcinków przyzwyczaiłam się jednak do tego wyglądu i stał się on częścią serialu, jego klimatu i fabuły. Daredevil nie jest idealny i błyszczący bo taka jest rzeczywistość.
Yay or nay: Daredevil Foggy i Karen. Mimo iż aktorzy odtwarzający obie postaci mają swoje mocne strony i po trzynastu odcinkach są dla mnie Karen I Foggy'm to nie są to aktorzy na poziomie Coxa, Dawson czy D'Onofrio. Sama postać Karen jest momentami irytująca więc jej można wybaczyć ale Foggy jest świetnie napisany i ma rewelacyjne teksty... szkoda.
Yay or nay: Daredevil Retrospekcje. Przy drugim oglądaniu z oczywistych względów są mniej interesujące ale większym problemem jest to, że aktorzy odtwarzający małego Matta i jego ojca są bardzo słabi. Dodatkowo paralele w życiorysie Matta i Fiska momentami były zbyt łopatologiczne a może po prostu za dużo ich było i zbyt je eksponowano.
Yay or nay: Daredevil Kostium. To kolejna wada, która wadą nie jest. Nie podobały mi się koncepcyjne rysunki czarnego kostiumu. Był amatorski i toporny. W czasie oglądania serialu nabrał jednak sensu i gdy w ostatnim odcinku się z nim żegnamy to było mi bardzo szkoda. Teraz nie chcę i nie podoba mi się ten czerwony kostium, co zapewne się zmieni w następnym sezonie.

Podsumowując oceniam na wielkie YAY. Jest to rewelacyjny serial ale ze względu a brutalność nie dla każdego. Bardzo dobrze zrealizowany sprawił, że nie można się było doczekać kolejnych bohaterów i co szczególnego będzie w ich serialach.

zapowiedź | opinia o książce | Yay or Nay | czołówka (YouTube)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
kate_mac
Czas publikacji:
wtorek, 19 lipca 2016 22:14

Polecane wpisy

Trackback

Kalendarz

Czerwiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny

stat4u

Opcje Bloxa